• Wpisów:681
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 15:55
  • Licznik odwiedzin:159 695 / 2797 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Trochę mnie tu nie było. Chociaż w sumie bywałam, czytałam Wasze wpisy (chociaż już coraz mniej tego), oglądałam zdjęcia, jednak sama nie kwapiłam się do dodania czegoś.
Przez te 126 dni nieobecności zdążyłam przeżyć szalony urlop w Polsce wypełniony masą zdarzeń, załatwień, zakupów (helll yeaaah! ), wizytę przyjaciół na Islandii, cudowne wyprawy, pierwsze Święta poza domem, spokojnego Sylwestra i masę innych rzeczy.
Od początku lutego realizuję swój cel na ten rok, czyli gubienie tego co mi z głupoty przybyło, więc są treningi, zmiana lajfstajlu oraz kontuzja, która jednak mnie nie zdemotywowała, a wręcz przeciwnie! No i jako, że nie ma mnie tutaj, to jestem gdzie indziej, a mianowicie:

https://www.instagram.com/jest16grudnia/

Zostawiajcie tu swoje nicki, żebym mogła jakoś ogarnąć kto jest kim, bo czasem można się pogubić

Czy wrócę na pingera ze swoimi ałtfitami?- tego nie wie nikt. Prawda jest taka, że moje życie zmieniło się na tyle, że nie mam już tylu okazji, czasu, ochoty na strojenie się, focenie itd. Ostatnio coraz częściej po prostu narzucam coś na siebie i wychodzę do tego islandzka aura zniechęca do wyglądania, bo i tak człowieka zaraz zleje, wywieje i przemrozi, więc no

Zatem zapraszam na insta i do zobaczenia na pingerze za jakiś czas!
  • awatar Coldi: Ostatnio zaciekawił mnie nick nowego obserwującego, a tu proszę, to Ty :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jak w tytule- powrót do domu niestety jeszcze nie na stałe, ale cieszę się z tego przeogromnie. I dopiero kiedy człowiek opuści swoje miejsce, to potrafi je docenić i uświadomić sobie jak bardzo można tęsknić.

Tak czy inaczej w końcu czeka mnie rajd po sklepach! bójcie się! i nawet fakt, że na Islandii cieplej i bez śniegu nie psuje mi nastroju.
Cześć Polsko, fajnie znowu u Ciebie zagościć!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
W końcu nadszedł ten moment kiedy zabrałam się za małą relację z jednej z wypraw. Zabieram Was dzisiaj w moje "miejsce na ziemi", czyli nad wodospad Barnafoss oraz wodospad Glymur (chociaż tak nie do końca, ale o tym później) oraz do Thingvellir. Zatem ruszamy!

Był piękny czerwcowy dzień. Pierwszy przystanek to miasto Akranes i latarnia morska w Breid






Ruszamy dalej, ku miejscu, w którym zakocham się od pierwszego wejrzenia, ku miejscu gdzie będę chciała wracać kiedy tylko się da (już raz się udało, ale o tym kiedy indziej).
Zatem, proszę Państwa, tak wygląda raj!







Niestety z miejscem tym związana jest poruszająca historia




W oddali w oczy rzucało się gospodarstwo, jakby oaza pośrodku pustyni. Jako, że na Islandii niewiele jest miejsc przyjaznym rolnictwu liczy się każdy zielony skrawek



Pięknie jest









Woda kotłowała się do białości




Ok, opuszczamy Barnafoss i zatrzymujemy się znowu gdzieś w okolicach Akranes



By po krótkim stopie udać się w podróż wzdłóż Hvalfjörður (Wielorybi fiord), gdzie co rusz spotykamy owce spacerujące jezdnią czy wylegujące się na poboczach



Oraz pozujące jak rasowi modele i modelki kuce islandzkie






Kolejnym punktem wyprawy jest najwyższy wodospad Islandii, Glymur

Najpierw jednak naszą uwagę przykuł mały i uroczy wodospad, przy którym było świetne miejsce na piknik.





ok, Glymur. W zasadzie nie był to obowiązkowy punkt wycieczki, jednak skusiła nas wizja kolejnego wodospadu. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział co nas czeka

Zapowiadał się miły spacerek...



Widoki były zacne




a trasa urozmaicona




a nawet bardzo... (nie polecam wspinania się po ciemnej jaskini w trampkach...)




W końcu pojawiła się przeszkoda, która zmroziła mi krew w żyłach. Przed oczami miałam wizję spadającej mnie do zimnej i kamienistej rzeki. Trochę wstyd, że nawet starszy pan dał radę, a ja stchórzyłam, ale obiecałam sobie, że wrócę tam w odpowiednim stroju i obuwiu i zdobędę Gylmur!



A tak wyraziłam swój smutek, że 2 km trasy poszło na marne



Wsiadamy w samochód i jedziemy dalej wzdłuż wielorybich fiordów zatrzymując się przy wodospadzie Fossarrett







Docieramy w końcu do Thingvellir, gdzie po raz pierwszy zebrał się w 930 roku islandzki parlament. Obecnie obszar ten jest parkiem narodowym wpisanym na listę dziedzictwa narodowego UNESCO.













I to koniec wyprawy. Mam nadzieję, że ta część Islandii zauroczyła również Was
Mam nadzieję, ze uda mi się wybrać gdzieś jeszcze przed urlopem, chociaż trzeba przyznać, że pogoda nie sprzyja już tak bardzo jak w okresie czerwiec-sierpień.

Miłego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
46 dni od ostatniego wpisu. Biję się w pierś i przepraszam, chociaż w sumie niewiele osób zauważyło brak mojej blogowej aktywności.
Zabawne, że często zastanawiałam się jak ktoś może pisać, że nie ma czasu na wrzucanie notek, skoro przecież zajmuje to tak niewiele. A jednak! sama stałam się ofiarą permanentnego braku czasu, jak również niestety, chęci.

Czas biegnie jak szalony. Islandia pochłania mnie do reszty, za co jej dziękuję. Odliczam czas do urlopy (październiku przybywaj!) i tęskno wspominam upalne polskie lato (tutaj obecnie około 9 stopni, wiatr, deszcz i ogólna niefajność za oknem).
Zazdrość mnie zżera gdy widzę owoce wyprzedaży (tutaj moim jedynym łupem z % były kosmetyki z The Body Shop -,-) i już planuję w głowie dzikie rajdy po polskich centrach handlowych.
A póki co mam garść różności co by przypomnieć Wam Jot

Na początek trochę zwyklaków








Nowy współlokator Oto Frycek! (nie, nie zdradzam Felka!)




Mała włóczęga po Reykjaviku





Postaram się robić więcej zdjęć, a co najważniejsze, wstawiać je tutaj mam w planach duży wpis z paru wycieczek po Islandii, więc trzymajcie kciuki, by wena naszła mnie wcześniej niż w przypadku tego wpisu.

Miłego!
  • awatar Lovely Mess: Koteł <3
  • awatar mrs.am: Świetna koszula :D
  • awatar baśtek: OŁ JEE! Ogólna niefajność za oknem to już dla mnie norma, a Islandia podoba mi się dzięki Twoim zdjęciom! Dawaj, dawaj! 24 h to mnóstwo czasu, chcę więcej wpisów, więcej zestawów i więcej obecności na starym, dobrym pingu Jot:D!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
No tak, w Polsce królują szorty, sandały i opalenizna, a na Islandii temperatura +15 stopni jest uznawana za pełnię lata Ale nic to! przynajmniej moje zapasowe zestawy dobrze wpisują się w ten klimat

włochate wdzianko- sh
koszulka- NY
spodnie- H&M
botki- NY
torebka- Mizensa
zegarek- Fossill
naszyjnik- TW











ps. odbyłam wyprawę w parę pięknych miejsc, ale zanim się ruszę i zrobię post, pewnie trochę minie, więc na osłodę polecam przejrzenie tej galerii http://www.buzzfeed.com/chelseypippin/niceland?utm_term=.gng35AQKX&;fb_ref=click_share#.vo8OrE4ab

Miłego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Ostatnio czas leci tak szybko, że nie mam głowy do wrzucania postów, mimo posiadania zapasu zdjęć z Polski. Ale dzisiaj nadrabiam i pokazuję Wam Jot na czarno.

koszulka- Primark
sweter- Camaieu
spodnie- Reserved
botki- Deichmann
bransoleta- Catherine








Miłego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dawno nie było wpisu z moim małym życiowym misz-maszem. Pozbierałam więc parę(naście) zdjęć i mam dla Was małe co-nieco.

Zacznę od islandziej majówki.
Wiadomo co każdy szanujący się Polak robi w tym czasie- grilluje. U mnie warunki co prawda niezbyt sprzyjające, ale co tam! Dla chcącego nic trudnego

(1)Temperatura iście islandzka... ale ważne, że na plusie Po drodze mijamy (2) Blue Lagoon (spa położone w obszarze geotermalnym), by w końcu znaleźć się na Marsie (czyli gdzieś na półwyspie Reykjanes), gdzie można spokojnie oddawać się (3) kąpielom słonecznym czekając na (4) kiełbaski z grilla i podziwiając ocean.



A tak wyglądam ja i moje pazurry na obczyźnie:



W paczce z Polski nie mogło zabraknąć paru rzeczy, które ucieszą każdą zakupoholiczkę Spodnie i koszulki z H&M kupione w sklepie online (w końcu!) były strzałem w dziesiątkę mimo braku wymiarów ciuchów.
Co do kosmetyków, to musiałam zrobić zapas moich KWC, ze względu na ich niedostępność na rynku islandzkim.





Oczywiście nie byłabym sobą gdybym się nie obżerała Skyr nie zrobił na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia (coś a la serek homogenizowany). Za to leczo (nie chwaląc się, robię naprawdę dobre ), gofry i gulasz i owszem!




Żarcie przed pracą, w pracy (uwielbiam fakt, że nas karmią!) i pierwszy chlebek bananowy (nareszcie mam piekarnik!)



Piękna natury nigdy dość.





To by było na tyle. Mam nadzieję, że przyjemnie czytało się i oglądało ten wpis.
Miłego wieczoru!
  • awatar I Don't give a f***: oh ISLANDIO kochana...marzenie odwiedzic to miejsce
  • awatar lajnastyle: ale pyszności...
  • awatar Pearlita: Och Kochana ja wcale nie musiałam wyjeżdżać do Islandii żeby mieć taką temperaturę na zewnątrz :D A tak na poważnie to trochę Ci zazdroszczę odwagi do tej decyzji, zmiany są potrzebne, jednak czasem to przeraża.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Nie od dziś wiadomo, że w lumpeksach warto szukać wszędzie- nie tylko na dziale damskim. Od czasu do czasu lubiłam przejrzeć asortyment dla panów, bo można trafić na prawdziwe perełki. I tak oto w masie brzydkich koszulek trafiłam na ten zaprojektowany w celach charytatywnych przez Vivienne Westwood tiszert. Trzeba przyznać, że poprawia humor i przyciąga wzrok
***
Jako, że mam już większość ulubionych ciuchów z Polski oraz zmieniam mieszkanie na większe i bardziej komfortowe, może uda mi się zacząć wrzucać od czasu do czasu bardziej aktualne zestawy trzymajcie kciuki!

koszulka- sh
zegarek- Fossil
marynarka- Troll
boyfriendy- H&M
botki- Deichmann








Miłego!
  • awatar Duża M.: Ja zawsze zaglądam na dział męski w sh :) Zgodzę się co do koszulek :)
  • awatar lajnastyle: koszulka wymiata :)
  • awatar Pearlita: Świetnie wyglądasz :) Urządzaj się tam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dzisiejszy zestaw (piszę dzisiejszy, chociaż pochodzi on z grudnia) to połączenie tego co lubię najbardziej, czyli skóry i koszulki "z przesłaniem". Do tego ulubione kolory, czyli czerwień, czerń i szarość. Połączenie niemal idealne

koszulka, spodnie- Reserved
sweter- Camaieu
torebka- Primark
botki- Deichmann
bransoletki- głównie moja robota








Miłego dnia!

ps. dzięki za tyle miłych słów pod poprzednim postem! myślę, że od czasu do czasu napiszę parę słów o Islandii i wstawię kilka zdjęć dla urozmaicenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

5

Sądzę, że ten post, będzie dla Was wielkim zaskoczeniem, ale postanowiłam go stworzyć z okazji 5-ciolecia istnienia bloga.
Kiedy tworzyłam to miejsce byłam jeszcze studentką i gdyby ktoś wówczas powiedział mi, że kiedyś będę w tym miejscu, w którym jestem obecnie, to pewnie nie uwierzyłabym. A jednak!
Każdy z nas ma marzenia, te większe, mniejsze, bardziej i mniej realne. Często ktoś lub sami sobie mówimy, że marzenia są po to, by je spełniać, że warto je mieć, chociaż z ich realizacją bywa różnie. Ja jakiś czas temu spełniłam jedno ze swoich największych marzeń.

Jaką sytuację mamy w Polsce każdy widzi. Kocham moją Ojczyznę, ale niestety nie potrafiła mi zapewnić stabilnego zatrudnienia, za którym szło by godziwe wynagrodzenie. Miałam pracę, praktycznie do samego wyjazdu robiłam to co kocham, jednak nie mogłam czuć się pewnie. W końcu po wielu miesiącach rozważań, pchana również czynnikami innymi niż-jakkolwiek to zabrzmi-pieniądze- podjęłam decyzję.

I tak oto wylądowałam na... (werble) ISLANDII

Marzyłam by zwiedzić ten kraj od bardzo dawna. Fascynowała mnie dzikość i tajemniczość tej wyspy. Kiedy parę lat temu Asia z bloga styledigger opublikowała cudowną relację z wyprawy na IS skręcało mnie. Potrafiłam co parę dni wracać do tych postów i napawać się tymi wszystkimi świetnymi widokami. Teraz sama poznaję po trochu kapryśną Islandię (w ciągu godziny potrafi padać deszcz, śnieg, grad, świecić słońce, wiać tak, że głowę chce urwać) i jestem nią oczarowana. Nie mogę się doczekać aż w końcu zrobi się cieplej i bardziej zielono (chociaż tu gdzie mieszkam raczej niewiele jest drzew, a zamiast trawy zazwyczaj są skały porośnięte mchem ), by zobaczyć kolejne piękne miejsca.
Ciągle zastanawiam się nad przyszłością bloga. Mam jeszcze trochę zdjęć, które zrobiłam w Polsce, więc pewnie będę je publikować, a potem...? Hm, zobaczymy. Coraz mniej tu osób, pinger zniechęca do aktywności ciągłymi problemami technicznymi, ale mam spory sentyment do tego miejsca. Mam nadzieję, że uda mi się być tutaj. Póki co nawet nie mam zbyt wiele ubrań, dodatków i butów (dacie wiarę, że z Polski zabrałam póki co tylko 2 pary butów, z czego jedną z nich miałam na nogach? ), czekam na paczkę z większością mojej garderoby. Jeżeli chodzi o sklepy na IS, to w stolicy są jedynie 2 (sic!) centra handlowe, które nie robią zbyt dużego wrażenia. Nie ma też wielu sieciówek (szczególnie ubolewam nad brakiem H&M). Mam jednak nadzieję, że dam radę i nie zatracę swojej zakupowej manii

Ok, strasznie dużo pisaniny. Ciekawe czy ktoś przez nią przeszedł. Teraz zapraszam Was na małą porcję zdjęć. Pewnie od czasu do czasu, po jakichś wyprawach będę wrzucać tutaj garść migawek z Islandii.
No i dziękuję, że jesteście tu ze mną już 5 lat! to naprawdę dużo dla mnie znaczy

Gdzieś na półwyspie Reykjanes



Dymiące i śmierdzące Gunnuhver





Trochę w Europie, trochę w Ameryce Północnej, czyli midpoint



Skessuhellir




Reykjanesbaer





Chrapiący pan Troll



Geyser





Wodospady Gullfoss






Stekkjarkot, czyli jak kiedyś mieszkali rybacy





No i na zakończenie ja




Miłego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 
Ciepły sweter to niezbędnik w każdej szafie. Ten, który mam na sobie w zestawie poniżej dostał drugą szansę po latach niełaski. I jak tu nie być chomikiem, który nie potrafi rozstawać się z ubraniami?

sweter- sh
boyfriendy- H&M
torebka- sh
zegarek- MK
botki- Deichmann








Miłego!
  • awatar Angi !: Uwielbiam cię czytać ! :) Wchodze tutaj od dłuższego czasu :* Zapraszam cię też do mnie na bloga, o ksiązkach :D może coś ci się spodoba ? http://buklov.blogspot.com/
  • awatar Pearlita: Ładnie wyglądasz :) Też lubię cieplusie sweterki :D
  • awatar Coldi: Bardzo ładnie wyglądasz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Ponownie powielam schemat w postaci połączenia idealnego, czyli granat i czerwień znowu razem do tego ukochana szarość (nigdy za wiele swetrów w tym kolorze!) oraz przyciągający uwagę naszyjnik.

bluzka- Stradivarius
sweter- sh
naszyjnik- Opia
spodnie- H&M
botki- Deichmann









Udanego weekendu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Bluza, boyfriendy plus ulubione botki i można ruszać. Do tego mała biała torebka, by nie było tak ciemno i obszernie

bluza- C&A
spodnie- New Yorker
botki- Deichmann
torebka- etorebka






Miłego dnia!
  • awatar gabyy: takie zestawy sa zawsze na plus :) fajny bluza :)
  • awatar Charlotte!: Wow jakie masz piękne loki!
  • awatar mint beetle: Kochana zapraszam Cię serdecznie na nowy blog, obiecuję wiele inspirujących postów , nowa odsłona bloga, nowa nazwa, nowa ja! Dzięki za Twój komentarz, fajnie wiedzieć, że jednak ktoś o mnie pamięta!! Super wyglądasz! Pozdrawiam gorąco, buziaki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Żakiet/kurtka z zestawu jaki Wam dzisiaj prezentuję jest w mojej szafie od dawna, jednak rzadko go zakładałam. Na dłuższą chwilę popadł w niełaskę i byłam gotowa go sprzedać, jednak postanowiłam dać mu drugą szansę. I tak powstał zestaw na wyjście do kina (w listopadzie... ).

żakiet- sh
spodnie- Reserved
kolia- Carry
torebka- Parfois
botki- New Yorker








Miłego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Granat plus czerwień to połączenie niezawodne i ponadczasowe, które bardzo lubię wykorzystywać w swoich zestawach. Do tego trochę jasnej szarości i gotowe.
A sam set z listopada... ale dzisiaj też chętnie bym się tak ubrała, o

koszula- sh
sweter- Camaieu
boyfriendy i botki- New Yorker
torebka- gdzieś z neta
naszyjnik- TW
zegarek- Fossil









Miłego dnia!
  • awatar nessy78: jeszcze we kilka dni temu czytalam ze boyfriend jeans wspaniale pasuja kobieta o bardziej kroglychksztaltach, ze oddejmuja optycznie kg, na tobie wygladaja one wspaniale :)
  • awatar nonszalencja: Ostatnio w sh widziałam tą bluzeczkę i nawet się nad nią zastanawiałam :D
  • awatar Ewelajna blog: bardzo lubię to połączenie kolorystyczne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Dzisiaj zbieranina nowości, które powitałam w ostatnim czasie w mojej szafie. Co ciekawe, tylko dwie rzeczy są z wyprzedaży, bo w tym sezonie jakoś nic szczególnie mnie nie zachwyciło.

H&M. Bo ostatnio lubię postawić na luz.



Koszulka Reserved % i spodnie H&M (alleluja, w końcu udało mi się kupić czarne rurki!)



H&M %. Wisiała sobie jedna jedyna i czekała na mnie



Sh. Długo szukałam klasycznej czarnej marynarki. W końcu się udało



Bluzka (sh) urzekła mnie pięknym wzorem, a koszulka (Reserved) napisem.



Jako, że ostatnio nie mam czasu na robienie zdjęć zestawów, bo wychodzę z domu- ciemno, wracam do domu- ciemno...

Zakupowo



Pracowo



Pazurry





Miłego dnia!
  • awatar nonszalencja: Już długi czas w sh szukam takiej klasycznej czarnej marynarki. Mega ciężko jest je znaleźć
  • awatar Lifestyle & London: Te 1 spodnie czarne z h&m mam dwie pary, żeby chodzić w nich codziennie haha. Są mega
  • awatar blog PannyAnny: Pazury cudo! :) I dresy bardzo fajne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (31) ›
 

 
Dzisiaj zaległa jesienność w postaci sukienki w klimacie boho i swetra w kolorze wina.

sukienka- Pepco
sweter- sh
botki- New Yorker
torebka- gdzieś z neta






Miłego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Pinger nie zachęca do dodawania wpisów i zabija jakąkolwiek chęć do blogowania, ale staram się walczyć z niemocą, bo na dysku mam jeszcze sporo zdjęć.
Dzisiaj zestaw prosty i w ostrzejszym klimacie. I cóż więcej dodać

koszula- sh
leginsy- allegro
chustka- sh
buty- Deichmann
torba- Reserved
biżu- katherine.pl








Dobrego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Chciałabym w końcu napisać tutaj coś sensownego, jednak wszystko wydaje się tak banalne.
Pisać o pogodzie? Dorabiań ideologię do prostego i codziennego zestawu ciuchów dobieranych tak, by było bezpiecznie i wygodnie?- Nie ma sensu, jeżeli miałoby to być pisanie tylko dla zapełnienia przestrzeni nad zdjęciami. A skoro już o nich (zdjęciach) mowa, to są z... końca sierpnia .

bluzka- sh
kurtka- no name
jeansy- H&M
buty- Deichmann
zegarek- MK






Miłego wieczoru!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Czas pędzi jak szalony. Końcówka roku była dla mnie naprawdę intensywna, stąd nieobecność na blogu. Ale dzisiaj w końcu się zmotywowałam, więc przygotujcie się na sporą dawkę obrazków, jak i pisaniny!

Na początek prezenty urodzinowo-świąteczne. Na pierwszy ogień coś do poczytania, posłuchania, zapisywania Radzkę i jej poczynania modowe śledzę od czasów jej bloga na pingerze (a nawet kojarzę jeszcze z czasów Snobki ), więc prezent od samej siebie jak najbardziej trafiony Przepiśnik jako odpowiedź na moje małe kuchenne szaleństwa, płyta śpiewającego Czesława, którego uwielbiam od samego początku no i coś o wymarzonym miejscu na ziemi...



Teraz "sekcja domowa". Anielskie klimaty zawsze i wszędzie plus konfrontacja z wychwalanymi woskami YC.



Kosmetyki i biżuteria, czyli to co tygryski lubią najbardziej! marzyły mi się porządne pędzle do makijażu, bo w końcu chciałabym bardziej ogarnąć ten temat. No i voila! do tego bronzer Honolulu, który za nic nie chciał być sfotografowany w Lady Million zakochałam się od pierwszego powąchania. Jeżeli chodzi o pierścionek, to prawdziwa vintage perełka a zdobnych naszyjników nigdy dość.



Na koniec coś praktycznego i ciepłego, czyli puchowa kurtka. Mam nadzieję, że pokażę ją niebawem na sobie w całej okazałości



Teraz Święta. Generalnie nie należę do entuzjastki tego czasu, ale w tym roku wyjątkowo udzieliła mi się mania pieczenia pierniczków. Nieskromnie muszę przyznać, że jak na pierwszy raz wyszły całkiem nieźle



Na oknie znowu zawisły śnieżynki, na choince prócz słomianych eko-ozdób również te piernikowe. W pierwszy dzień Świąt postawiłam na klasykę, z pozostałych dni nie mam nawet zdjęć. A wieczory spędzałam w aromacie wosku "Christmas cookie".



Teraz parę zestawów uwiecznianych na szybko.

1. 18nastka córki znajomych, 2. imieniny babci



Zakupy na luzie



Co do Sylwestra, to spędziłam go w małym gronie znajomych, bez większych szaleństw jedyne zdjęcie jakie mam, to słit selfie umęczonej podróżą mnie...



A jaki był miniony rok? Na początku nie byłam w dobrej formie, jednak potem wszystko się zmieniło. Na lepsze Poukładałam sobie pewne sprawy, rozprawiłam się z przeszłością i weszłam w nowy etap życia. Odwiedziłam parę fajnych miejsc, przeżyłam koncert życia (Die Antwoord), poznałam wielu fajnych ludzi. Skończyłam studia podyplomowe, miałam parę zawirowań związanych z życiem zawodowym, a koniec roku zapoczątkował wielkie zmiany, o których z pewnością niebawem się dowiecie Rok 2015 będzie moim rokiem! Nie robię sobie wielkich postanowień, bo i po co. Mam tylko nadzieję, że nie zwątpię, że nie braknie mi sił w walce o marzenia, o siebie, o lepsze jutro.

Dobrego dnia! i niech ten 2015 będzie również Waszym rokiem
  • awatar Coldi: Świetne zestawy :) Miałaś ciekawy rok :) Wszystkiego dobrego w 2015 roku :*
  • awatar sarfinger: @Jot.: no kurde, szczęściaro,ale Ci się trafiło :)
  • awatar Jot.: @sarfinger: sweter kupiony w lumpie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
Na wstępnie dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe Mam nadzieję, że chociaż część z nich się spełni
A teraz zestaw, który miałam na sobie końcem września. Sukienka już nie raz gościła na blogu i trzeba przyznać, że jest ze mną już parę lat, ale nie nudzi mi się. Chętnie zakładam ją szczególnie jesienią. Reszta jest również dobrze Wam znana.

sukienka- E-vie, sh
pasek- Top Secret
sweter- Camaieu
torebka- net
botki- New Yorker
bransoletki- moja robota








Miłego wieczoru!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 

26

Co by tradycji stało się zadość...


Wiecie, będąc nastolatką sądziłam, że mając 26 lat będę mieć już stabilne życie, męża, dzieci, dobrą i satysfakcjonującą pracę... Ahahahaha Nie wiem co miałam wtedy w głowie- chyba po prostu osoby w tym wieku jawiły mi się jako bardzo dorosłe. Czas zweryfikował to dobitnie I kończąc 26 lat wcale nie życzę sobie tego wszystkiego, bo nie to jest kluczem do mojego szczęścia.
A co zatem jest? przede wszystkim realizacja planów, zmiany, duuużo zmian, które wraz z nowym rokiem mam zamiar wprowadzić w swoje życie, tego by obróciło się ono o 180 stopni, by nie towarzyszył mi ciągły lęk, bym spełniała swoje marzenia, by ważni dla mnie ludzie trwali przy moim boku bez względu na wszystko, zdrowia, siły, uśmiechu i radości z małych, codziennych spraw, o



Z góry dziękuję za wszystkie życzenia!
Dobrego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Trzeba przyznać, że obecna aura nie sprzyja robieniu zdjęć ani nie zachęca do wymyślnych zestawów. Ma być przede wszystkim wygodnie i tak by dało się przetrwać minusowe temperatury. Zatem sięgam po fotki zrobione w połowie października, gdzie mam na sobie wszystko to co uwielbiam, czyli trochę skóry, trochę jeansu, luźną bazę i wygodne buty.

leginsy- H&M
bluzka- Reserved
kamizelka- szafa.pl
buty- allegro.pl
biżu- katherine.pl i H&M










Miłego!
  • awatar ZmalowanaMi94: ślicznie wyglądasz!! i te włosy!!! :D
  • awatar gabyy: chetnie bym sie teraz tak ubrala bo jet swietny ale pogoda niestety juz nie sprzyja w nastepnym roku moze wtedy :P
  • awatar Coldi: Bardzo fajnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Ostatni wpis zakupowy dodałam 2 miesiące temu, więc pora na pokazanie Wam tego co nowego pojawiło się w czeluściach szafy i kosmetyczki, ale na pierwszy ogień wróżba andrzejkowa, która ma realne odniesienie do mojego życia. Ale o tym pewnie napiszę niedługo...




Teraz lumpowo.

W tym sezonie zalały nas futrzaki. Mój jest w kolorze ciemnego granatu i mimo, że strasznie gubi kłaczki, i że wyglądam w nim jakbym miała 15 kg więcej i 2-metrowe bary, to i tak będę nosić, o



Prawdziwa perełka. Szukałam tego typu bluzki już bardzo długo. (Brawa dla mnie za zdjęcie kremowej bluzki na białym tle )



Sieciówkowo:

Ha, kolejna fajna sukienka z Pepco, za oszałamiające 39 zł nie muszę chyba mówić, że szukałam czegoś w klimacie boho i z długim rękawem




I... kolejna sukienka, tym razem z Mohito, ale za tę samą cenę co ta wyżej. Teoretycznie jest to tunika/bluzka, ale jak dla mnie jest to idealny, szary wór, którego szukałam naprawdę długo.




Teraz zakup nieplanowany. Wiedziona impulsem i namowami koleżanki przymierzyłam i zapałałam miłością miałam ją na sobie podczas imprezy andrzejkowej i muszę przyznać, że był szał H&M



Ostatnio pociąga mnie biżuteryjny minimalizm. H&M




-40% w Super Pharm i 1+1 w Rossmannie




Baza Wibo- szału nie ma. Choćbym nie wiem jakie bazy, kremy stosowała, to na mojej twarzy chyba nigdy nic się nie utrzyma na dłużej.

Tusz Collosal i podkład Revlon- sprawdzone pewniaki

Bourjois, Rouge Edition Velvet- pół yt się jara, więc w końcu kupiłam. W sumie aż takiego szału nie ma, ale całkiem fajny produkt.

Affinimat- łudziłam się, że jest żółty. Nope. Do tego aż tak spektakularnie nie matuje.

Lakiery Wibo- szerokie pędzelki, super krycie, no i ten wybór kolorów! Uwielbiam!

SH Insta Dri- chyba najlepsze co mogłam kupić. Dlaczego dopiero teraz się na niego zdecydowałam?! lakier schnie w 10 minut (wcześniej nawet po 3 godzinach od pomalowania potrafiły mi się zrobić odciski od kołdry w nocy...). Do tego mega nabłyszczenie, wygładzenie i lakier trzymający się bez odprysków dobry tydzień no cud miód!

Odżywka do rzęs Eveline- używam tego typu produktów do ujarzmienia brwi. Ten jeszcze poczeka chwilę, ale dobrze mieć zapas.

Masło do ciała Creme Brulee Perfecta- liczyłam na fajniejszy zapach, ale ujdzie. Nawet całkiem nieźle nawilża, chociaż to jeszcze nie TO.

Na koniec pazurkowo.








Ok, to by było na tyle. Trochę się rozpisałam, ale tak to jest kiedy trzeba przygotować się do pracy, a ma się do tego zerową motywację, ech

Dobrego wieczoru!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
W końcu przyszedł czas by pozbyć się z dysku ostatniego letniego zestawu. Pora na blogową jesienność, ale póki co uśmiecham się na wspomnienie słońca, które ogrzewało wtedy lepiej niż nie jeden sweter w ten ponury i zimny listopad. A sama stylizacja z nudnym i przewidywalnym połączeniem granatu i czerwieni plus ulubione jeansy typu boyfriend.

bluzka- Stradivarius
boyfriendy- New Yorker
czółenka- allegro
torebka- New Yorker
zegarek- MK







Miłego!
  • awatar mrs.am: wyglądasz super! ;)
  • awatar Coldi: @Jot.: Nieee :P Teraz praktycznie tylko emu ;) Zestawu są sprzed miesiąca (a nawet ponad) ;)
  • awatar viqen: super zestaw :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Cofnijmy się w czasie. Liście wracają na drzewa, trawa zielenieje, a słońce przyjemnie ogrzewa nasze ciała. Lipiec, wakacje. To właśnie z tego miesiąca pochodzą zdjęcia z zestawem, który Wam dzisiaj prezentuję. Miła odmiana w szaroburości listopada
Mam na sobie bluzę z krótkim rękawem (wyjątkowo niepraktyczna część garderoby) , która chyba pierwszy raz gości na łamach bloga, mimo że do mojej szafy trafiła już przeszło rok temu. Do tego ulubione boyfriendy kupione na oko, no i szał minionego sezonu- tenisówki typu slip on w cętki. Ech, aż się łezka w oku kręci na wspomnienie lata...

bluza-Reserved
spodnie-H&M
buty-allegro
zegarek- Guess








Miłego wieczoru!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Życie to ciągła walka. Toczymy małe pojedynki lub poważne bitwy, nigdy nie będąc do końca pewnym rezultatu. Czasami odnosimy rany, kolekcjonujemy blizny, które kiedyś przypomną o przeszłości. Bywa, że stoi za nami oddział gotowy do pomocy i poświęceń, częściej jednak jesteśmy samotnymi żołnierzami zdanymi tylko na siebie samych. Siły nie zawsze są równe, ale mając w sobie wolę walki zawsze -nawet mimo porażek- w pewien sposób wygrywamy. Byleby tylko uwierzyć i chcieć.

koszulka- H&M
spodnie- Reserved
buty- Deichmann
torebka- Parfois
bransoletka- katherine
pierścionki- TW








Dobrego wieczoru!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
I znowu moje ulubione boyfriendy, ale tym razem w bardziej kobiecej odsłonie w towarzystwie czerwonych ust, obcasów, panterki i złotych elementów.

bluzka- Atmo, sh
spodnie- H&M
torebka- New Yorker
czółenka- Deichmann
zegarek- MK









Miłego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Jesień mamy już w pełni, aura za oknem nie sprzyja, a wiele z Was pewnie tak jak i ja tęskni już za latem. Mam więc dzisiaj zestaw z początku ciepłego września.

bluzka- sh
spodnie- H&M
torebka- Atmosphere
sandały- fleq.pl
bransoletki- moja robota
serca- H&M











Miłego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Przez ostatnich kilka dni można było poczuć trochę lata jesienią z uwagi na cudowną pogodę. W związku z tym mam dla Was zestaw z cieplejszego czasu, w którym możecie zobaczyć kwiatową narzutkę/kimono.

koszulka- New Yorker
narzutka- George, sh
spodnie- H&M
buty- CCC
bransoletki własnej roboty






a na ustach Velvet Matte z GR nr 11



Miłego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Najprościej jak się da, bo nie zawsze chcemy błyszczeć i wyróżniać się z tłumu.

koszulka i boyfriendy- H&M
torba- Reserved
sandały- allegro
pierścionki- H&M
zegarek- Fossil








Miłego!
  • awatar creativamente: Najprostsze rozwiązania, często są najlepsze :)
  • awatar Duża M.: Zmieniłabym buty,np.na zwykłe,czarne balerinki :) Czasami też nie mam ochoty kombinować,wolę prosty zestaw :) tak jak napisałaś
  • awatar karinnn: boyfriendy musze kupić kolejne:) zazdroszcze:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Po pierwsze, dziękuję za trzymanie kciuków! Egzamin zdałam, a tym samym mam studia podyplomowe za sobą Czuję wielką ulgę i (chwilową ) niechęć do pogłębiania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji

Po drugie, nowości w szafie. Nie czuję wielkiej potrzeby zaopatrywania się w tonę ciuchów na jesień, bo prawda jest taka, że niemal co roku modne jest to samo A poza tym nie ma co ślepo podążać za ulotnymi trendami.

Marmurkową koszulę (New Look) i ciepły sweter z warkoczem (Gina Tricot) wyhaczyłam w ulubionym lumpie. Obydwie te rzeczy "chodziły" za mną od jakiegoś czasu



Lekką koszulę w panterkę (Atmosphere) i kimono/narzutkę (George) również upolowałam w (a to niespodzianka!) lumpku



Tutaj tylko fragment, ale kiedyś na pewno pokażę w całej okazałości na sobie. Idealna sukienka z Mohito kupiona za naprawdę śmieszne pieniądze przez uszkodzone szlufki i brak paska.



Z dodatków, cudowne skórzane botki kupione w Deichmann, które mam nadzieję, że posłużą mi również zimą i "marmurowa" torebka Parfois, którą dostałam w prezencie jeszcze latem



Po trzecie, nowości kosmetyczne.

Jeżeli chodzi o kolorówkę, to w końcu skusiłam się na matową szminkę z Golden Rose (mój numer to 11) i muszę przyznać, że jest naprawdę świetna! do tego będąc już na stoisku GR kupiłam jeszcze lakier, o którym słyszałam wiele dobrego (nr 28). Do tego nowinka z Wibo w postaci lakieru imitującego skórę. Też całkiem fajna sprawa (obydwa lakiery na paznokciach w dalszej części wpisu)



W pielęgnacji nic nadzwyczajnego.
Odżywka o świetnym zapachu, która (póki co) całkiem fajnie działa na moje włosy. Sławna pasta Ziaja, która fajnie oczyszcza skórę, ale szału chyba nie będzie oraz żel pod prysznic o słodkim zapachu wanilii, bo na jesień mam ochotę na bardziej otulające skórę aromaty.



No i po czwarte, paznokcie

Half moon mani (pierwszy w życiu, więc bądźcie wyrozumiałe) z użyciem wyżej opisanego lakieru GR, po prawej "skórzany" lakier z Wibo, dalej trochę brokatu i błysku.



Lawenda zarówno w błysku jak i w macie dawała radę



Ok, to by było na tyle. Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca.
Miłego wieczoru!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
Latem prawdziwym hitem stały się różnego rodzaju kimona i narzutki. Najlepiej gdy były kolorowe i zwiewne. Ja swoją narzutkę mam już od zeszłego roku (ma się tego nosa do trendów haha) i niezmiennie darzę ją uwielbieniem Świetnie robi cały look, a do tego przypomina mi o wspaniałym letnim czasie.

narzutka- sh
top- Green Point
spodenki- H&M
koturny- nn
bransoletki- moja robota








Miłego wieczoru!